Kritharaki. Makaron w pomidorach, czyli comfort food z Krety.

Kritharaki to nic innego jak makaron w kształcie ryżu, coś na styl włoskiego orzo, jednak odrobinę dłuższy.

W Grecji, nie tylko na Krecie, makaron kritharaki jest głównym składnikiem giouvetsi (czyt. juwetsi) – pieczonego dania z jagnięciną, pomidorami i cynamonem. Można go dostać w praktycznie każdym sklepie, jednak w Polsce nie udało mi się go znaleźć, ale z powodzeniem można go zastąpić orzo.

Na tą wersję kritharaki próżno szukać przepisu w internecie, czy książkach kucharskich. Nie ma się w sumie co dziwić, bo jest to tak proste, że aż nie chce się wierzyć, że może być to wyjątkowo dobre. Ale, przysięgam, że jest!

Kiedy pewnego letniego wieczoru, zmęczeni pracą i upałem, głodni jak wilki przyjechaliśmy do domu, nasz sąsiad od razu nas zawołał abyśmy koniecznie przyszli, „coś nam musi powiedzieć”!

Padając na nos poszłam się przebrać, gdy Tom już szedł w ich stronę. Nie minęły dwie minuty gdy wracał w te pędy mówiąc, że muszę natychmiast przyjść, a wtórowała mu Fotoula stojąca na balkonie.

Z sercem w gardle od myśli, że coś się stało, leciałam do góry, a tam… czekający na nas zastawiony stół, pomidory, ogórki, oliwki, świeża graviera, paximadies (kreteńskie sucharki), oliwa, domowe wino i to – talerz pełen kritharaki w pomidorach, jak talerz pełen słońca.

– Długo was nie było, dużo pracowaliście, więc musicie coś zjeść. Zrobiłam kritharaki. – powiedziała Fotoula.

I tak, proszę państwa, żyje się na Krecie, bo tacy tu żyją ludzie.

polikala long line

Kritharaki. Makaron w pomidorach.

polikala long line

2 małe cebule

1/2 szklanki oliwy z oliwek*

700 g przetartych pomidorów

2 szklanki makaronu kritharaki lub orzo

1 szklanka wody

1 łyżeczka otartego oregano**

sól i pieprz

Do garnka z grubym dnem wlej oliwę i ustaw na średnim ogniu. Pokrój cebule w drobną kostkę i natychmiast wrzuć do garnka, ciągle mieszaj, aż cebula będzie miękka i przezroczysta, ale nie brązowa. Wrzuć makaron i mieszaj cały czas, przez około 5 minut. Po tym czasie dodaj pomidory i oregano, stopniowo dolewaj wodę. Mieszaj energicznie, żeby się nie przypaliło, aż makaron wciagnie cały płyn. Przypraw solą i pieprzem i wsuwaj, aż Ci się będą uszy trzęsły.

* Kuchnia kreteńska nie jest dietetyczna, a oliwa leje się tu strumieniami. Oczywiście możesz dać mniej, ale uwierz mi – nie warto. Oliwa nadaje potrawom tego wyjątkowego smaku, a że wszyscy używamy tu oliwy nie filtrowanej (o której będę jeszcze pisać, i którą będę wiecznie chwalić), to ten smak jest naprawdę widoczny.

** Oregano na Krecie bardzo się różni od tego, które kupujemy z innych krajów. Zbiera się je gdy już zakwitnie, a specyficzny, gorący klimat sprawia, że choć może nie wygląda zjawiskowo, to ma bardzo skondensowany smak i aromat. Jeżeli nie masz greckiego oregano, użyj podwójnej ilości każdego innego (czyli w tym przepisie użyj dwóch łyżeczek).

polikala porady
  • Zamiast makaronu kritharaki można dodać makaron orzo.
  • Jeśli używasz pomidorów w puszce, dodaj ich około 500 g i resztę uzupełnij wodą, aby nie były zbyt skondensowane. Świetnie sprawdzają się tu przetarte lub zmiksowane świeże pomidory.
  • Ten przepis jest wegański.

Rzuć też okiem na:

11 thoughts on “Kritharaki. Makaron w pomidorach, czyli comfort food z Krety.”

  1. Pingback: Piperies kerato. Pieczone zielone papryczki nadziewane fetą i pomidorami. – polikala

  2. Pingback: Gigantes Plaki. Pieczona fasola po grecku. – polikala

  3. Pingback: Patates lemonates. Greckie pieczone ziemniaki z cytryną. – polikala

    1. To świetnie! Dziękuję za informację, będę mówić wszystkim, co szukają 🙂 Pozdrawiam ciepło! <3

  4. Pingback: Bamies laderes. Duszona okra po grecku. – polikala

  5. Pingback: Chaniotiko Boureki. Zapiekanka warzywna z Chania. – polikala

  6. Pingback: Dakos. – polikala

  7. Pingback: Smażone boczniaki. Najprostszy przepis świata. – polikala

  8. Pycha! A najprawdziwsza pycha będzie, kiedy będzie w Polsce sezon na pomidory. Przepis bardzo prosty i szybki, rewelka 😉

    1. Dziękuję! Ja mam to szczęście, że zamknęłam w słoikach swoje pomidory i używam przez zimę – są nieporównywalnie lepsze od tych sklepowych

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *